poniedziałek, 6 maja 2013

Kolejny wypad do lasu

Tak tak. Znowu byłam w lesie i znowu z tymi samymi osobami czyli z Wiktorią i z Sandrą (nie chce mi się dawać linków, są w poprzednim poście) i znowu z tymi samymi lalkami. Ja oczywiście ponownie z Lenką. Ale teraz było inaczej. Za pierwszym razem jak byłyśmy razem w lesie było mglisto, mokro i ponuro. Teraz było wręcz przeciwnie. Słoneczko było i pachniało. Tak, ja kocham ten zapach. Zapach wiosny. Nie istnieje lepsza woń. Czuć także było ten zapach (nie potrafię nazwać) po deszczu? burzy? No chyba wiecie o co mi chodzi. Uwielbiam wychodzić na dwór po opadach, bo pomimo tego, że jest mokro, jest bardzo przyjemnie (pod warunkiem, że świeci słońce).
Przechodzę do informacji o zdjęciach. Nie robiłam zdjęć na których wszystkie lalki są razem, ale mogę powiedzieć, że Lena i Violetta mają takie same sukienki by me ;) Wiem, że nie są piękne, ale z niewiadomych przyczyn podobały się Wiktorii O.o Dodam jeszcze tylko, że w sobotę byłyśmy (w trójkę) nad małym jeziorkiem- bardziej stawikiem i zdjęcia z nad niego już niedługo.
Znowu za dużo napisałam -,-'




wy nie widzicie tego patyka..


 tu chodziło mi o to, że ona jest taka leciutka...

...i z boku...

...i z dołu.


próbowałam uchwycić kropelki na trawie


załóżmy, że na brodzie Leny nie ma tej kropelki =.=


To niedługo wstawię zdjęcia z nad jeziorka.

1 komentarz:

  1. Też kocham powietrze po burzy. Mam wrażenie, że lepiej mi się oddycha. :) Jak zwykle super fotki. ;D

    OdpowiedzUsuń